Cyt…. Cyt ….
Nocka szumiała, nocka wołała,
Ciepła nocka go z domu wygnała.
Otwórz dziewczę drzwi,
Matka, ojciec śpi, otwórz dziewczę drzwi.
Cyt, cyt… skrzypią drzwi,
Jasiu, nie otworzę ci,
Cyt, cyt… ojciec śpi,
Obudzi się, będzie zły.
Cyt, cyt… szczekają psy,
Będą plotki w całej wsi.
Jasiu, Jasiu, nie zwlekaj,
Idzie ojciec, uciekaj.
A z rana, z rana, pięknie ubrana,
Stoi w okienku, jak malowana.
Stoi w okienku, jak w doniczce kwiat,
Oczy pełne łez, zmienił jej się świat.
Cyt, cyt…oj, jak źle,
Przyjdź , Jasieńku i weź mnie,
Bez kochania bardzo źle.
Cyt, cyt… nie bądź zły,
Jasiu, już otworzę ci,
Choć skrzypią drzwi,
I szczekają we wsi psy.
Hej, ha ! Wezmę cię, ojciec, matka skłonią się.
Hej, ha ! Dziewczyno, będziesz moją jedyną.
Hej, ha ! Niewiele, będzie we wsi wesele,
Hej, ha !Wesele, za trzy, cztery niedziele,
Hej, ha ! Raz, dwa, trzy ! Będzie rejwach w całej wsi,
Hej, ha ! Od ucha, weselisko, ucha ha ha.
Jadą goście
Jadą goście, jadą, koło mego sadu,
Do mnie nie zajadą, bo nie mam posagu,
To i hola, hola la – to i hola, hola la – refren
Choć nie mam posagu ani swego domu,
Jeszcze mnie matula, nie da lada komu.
To i hola, hola la … – refren
Powiadają ludzie, że ja malowana,
A ja u swej mamy ładnie wychowana.
To i hola, hola la … – refren
Żeby nie dziewczyna, nie ożeniłbym się,
Czarne oczy miała, spodobała mi się.
To i hola, hola la … – refren
Czarne oczy mamy, na się spoglądamy,
Co komu do tego, że mi się kochamy.
To i hola, hola la… – refren
W najładniejszym żytku, kąkol się urodzi,
Panieńskiej urodzie, nic zaś nie zaszkodzi.
To i hola, hola la … – refren
Panieńska uroda, jak ta bystra woda,
Przepłynie, przeminie, jak ci lat nie szkoda.
To i hola, hola la… – refren
Tobie świeci miesiąc, a mnie świecą gwiazdy,
Ciebie kocha jedna, a mnie kocha każdy.
To i hola, hola la… – refren
W zielonym gaiku, kaczka zjadła węża,
Zjadajcież mnie chłopcy, póki nie mam męża.
To i hola, hola la… – refren
Po partyzancie dziewczyna płacze
Słowa: J. Kłosowski
Po partyzancie dziewczyna płacze,
Nie płacz dziewczyno, otrzyj łzy.
Może się jeszcze z tobą zobaczę,
Będziemy razem, ja i ty.
Smutny i chmurny, nasz los tułaczy,
Lecz polskie słonko świeci nam,
Nie znamy żalu ani rozpaczy,
Bo każdy los swój, wybrał sam.
Nie jeden zginął cichy, nieznany,
Meldunek jego przyjął Bóg.
Gdzieś na ustroniu grób zapomniany,
Aż go przeorze bratni pług.
Jutro być może kula niemiecka,
Mojego życia przetnie kres
Albo bandyty kula zdradziecka,
Więc nie płacz dziewczę, bo szkoda łez.
A jeśli spotkasz mogiłę w lesie,
Co nad nią szumią liście drzew,
Niech i te słowa wiatr w dal poniesie,
O partyzancie zanuć pieśń.
Przybyli ułani
Przybyli ułani pod okienko,
Stukają, pukają, puść panienko. x 2
O Boże, a cóż to za wojacy?
Otwieraj, nie bój się, my Polacy. x 2
Przyszliśmy napoić nasze konie,
Za nami piechoty pełne błonie. x 2
O Jezu, a dokąd Bóg prowadzi?
Warszawę odwiedzić myśmy radzi. x 2
A potem maszerować jest nam pilno,
Odwiedzić kochane, stare Wilno. x 2
Płynął strumyk
Płynął strumyk przez zielony las,
A przy brzegu leżał stukilowy głaz.
Płynął strumyk, minął jakiś czas,
Stukilowy głaz gdzieś zginął,
Strumyk płynie, tak jak płynął.
Cicha woda brzegi rwie,
Nie wiesz nawet jak i gdzie.
Nie zdążysz nawet zabezpieczyć się,
Bo nie zna nikt metody,
By się ustrzec cichej wody.
Szła dziewczyna przez zielony las,
Popatrzyła na mnie, tylko jeden raz.
Popatrzyła, minął jakiś czas,
Lecz widocznie jej uroda,
Była jak ta cicha woda.
Cicha woda… refren
Płynął strumyk przez zielony las,
Skończył się już dla mnie, kawalerski czas.
Ale czasem, proszę was,
Kiedy żonka mnie nie słyszy,
Śpiewam sobie jak najciszej.
Cicha woda… refren
Ukraina
Hej tam gdzieś znad czarnej wody,
Siada na koń kozak młody,
Czule żegna się z dziewczyną,
Jeszcze czulej z Ukrainą.
Hej, hej, hej sokoły, omijajcie góry, lasy, doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku, – refren
Mój stepowy skowroneczku – dzwoń.
Pięknych dziewcząt jest nie mało,
Lecz najwięcej Ukrainie,
Tam me serce pozostało,
Przy kochanej mej dziewczynie.
Hej, hej, hej sokoły… refren
Ona jedna tam została,
Przepióreczka moja mała,
A ja tutaj w obcej stronie,
Dniem i nocą tęsknię do niej.
Hej, hej, hej sokoły…refren
R y c e r z
Jedzie, jedzie rycerz zbrojny,
Wraca do dom z długiej wojny.
Suknia jego pokrwawiona,
Szabla jego wyszczerbiona.
Przyszedł żołnierz do swej chatki,
I zawołał do swej matki,
Mamo moja, wyjdź z pokoju,
Zobacz syn twój wrócił z boju.
Mamo moja, bądź spokojna,
Bo skończyła się już wojna.
Twoja mama już nie bieży,
Trzeci roczek w grobie leży.
Poszedł żołnierz do cmentarza,
I zapytał się grabarza.
Tam gdzie trzeci grób – od wieży,
Tam już twoja matka leży.
Upadł żołnierz na tym grobie,
I tak płakał, płakał sobie,
Mamo moja, śpij w tym grobie,
Niech się Polska przyśni tobie.
Już nie taka nasza ziemia
Jak była przed laty.
Już tych wielkich borów nie ma
W zwierzynę bogatych.
Już dziś blisko, niedaleko,
Kogo chęć przyniesie,
Droga prosta, most nad rzeką,
Nikt nie zbłądzi w lesie.
I choć niebo się rozgwieździ
W piękny zmrok zimowy,
Żaden król tu nie przyjeżdża
Z Warszawy na łowy.
A czy króla, czy biedaka,
Droga przyprowadzi,
Tu gościnność jest jednaka,
Przyjmiemy go radzi.
Nasza wioska /autor – Józef Brzeski/
Wśród lasów i piasków Mazowsza
leży piękna kurpiowska wioska,
mojemu sercu najdroższa
znać ja winna cała Polska.
Wioska, choć w ziemie uboga,
jest mi skarbem – daję słowo,
ciekawa jej dziejów droga
jej nazwa brzmi Baranowo.
Jej przeszłość w historii ginie,
blaskiem wydarzeń świeci,
perłą w Mazowsza krainie
od wielu dziesięcioleci.
W puszczy kurpiowskiej powstała,
wśród dzikiej, groźnej przyrody,
dzielnością ludu się uwieńczała,
z trudami szła dzielnie w zawody.
Z ludem kurpiowskim złączona
poprzez wiekowe dzieje,
prawością serc opromieniona
na szlaku historii widnieje.
Czas rwącym potokiem płynie,
burze dziejowe przeminą,
dźwięk pieśni o niej nie zginie
nad mazowiecką równiną.
Wioska w przyrody szacie
potęgi rozkwitem zaszczyca,
postępem w każdej chacie,
nową historią zachwyca.
W wielości godnych pamiątek
niby w złoto odziana,
to drogi sercu zakątek
moja wioska kochana.
Niech wielka – murowana
ciągle się rozrasta,
przez wszystkich umiłowana
przewyższy pobliskie miasta.
W nowości szatę ubrana
na dawnym Mazowsza ustroniu,
dziś słońca blaskiem roześmiana
kolorami ulic i domów.
Kurpiowskie serca nasze
miłością ją ozdabiają,
jej cudną słowiańską urodę
pieśni niech rozgłaszają.