{"id":23,"date":"2005-01-09T23:23:00","date_gmt":"2005-01-09T23:23:00","guid":{"rendered":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/?page_id=23"},"modified":"2021-01-14T13:54:31","modified_gmt":"2021-01-14T13:54:31","slug":"gadki-kurpiowskie","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/gadki-kurpiowskie\/","title":{"rendered":"Gadki kurpiowskie"},"content":{"rendered":"<p>Sylwestrowe Wspomnienia<\/p>\n<p>Zies co Jozef . Jek ty\u015b opoziedzia\u0142 swoje wspomniania o sylwestrze. To i mnie sia przybace\u0142y dawne casy. Opoziam ci jak ja spadzio\u0142em sylwestra w m\u0142odym zieku. By\u0142o to tak po wojnie, \u0107terdziesy osmy, moze dziewi\u0105ty rok. Dobrze sia kolegowalim z ch\u0142opakani z Browaru, teraz mozi\u0105 Czarnotrzezia. Zaprosieli mnie i Franka Jonkowego na muzyke. A tra\u015bie\u0142o ze to be\u0142a niedziela ostatniego grudnia. Be\u0142 to Sylwester.<br \/>\nCo\u0107 w tech latach sylwestrowek nie be\u0142o. Nieli dla nas dziewcaki. Dal wszystkich ze wsi by niestarce\u0142o, bo i u nich ch\u0142opakow by\u0142o ziancej ni\u017c dziewcakow. Wybralim si\u0119 w ojca Frankowego kobe\u0142ke. Pozwoli\u0142 mu ojciec jecha\u0107, bo ziedzia\u0142 ze o kobe\u0142ke i on dba to w drodze jej nie zdybzicha. Pojechalim tylko zajdkani, bo po co by\u0142o sanie bra\u0107, a \u015bragi tez nie nieli. Ubralim si\u0119 w sukmanki, syje owzin\u0119lim takieni kraciasteni salani, przerzuconymi jednem brzegiem na plecy, buty z cholewami, raz ze by\u0142o zimno a po drugie \u017ceby jeko tako wygl\u0105da\u0107. Na nogi wzielim derk\u0119, bo to mroz i kawa\u0142 drogi. Wyjechalim tak oko\u0142o si\u00f3dmej, bo wcze\u015bniej bylim na wsi i po trochu u Kadzinierzowych wypsielim. Nie chwalelim si\u0119 ze jadziam, cho\u0107 i tak ziedzielim ze si\u0119 p\u00f3\u017aniej wyda.<br \/>\nKobe\u0142ka lecia\u0142a ra\u017cno. Przy oborskiej drodze skr\u0119cilismy prosto przez las. Zapaleli\u015bmy papierosy i jadziam dalej. Podjechalim szos\u0105 kawa\u0142ek, naraz kobe\u0142ka si\u0119 zatrzyma\u0142a. Co to znowu. Zidno by\u0142o dose\u0107, bo niesiac \u015bwecio\u0142 bystro. Nawet bo\u0142 w capce dooko\u0142a, bo si\u0119 zanosi\u0142o na znian\u0119 pogody. Mnie si\u0119 zaraz przybace\u0142o ze jeste\u015bmy naprzeciwko salonego bagna. Tak nazywali bagno pod Cerzie\u0144skani&#8230;<br \/>\nPodobno kiedy\u015b topsie\u0142o si\u0119 tam byd\u0142o, tak be\u0142o mokro. Ale tam podobno i strasywa\u0142o. Strachy mog\u0142y by\u0107 rozne. Opozieda\u0142 mi kiedy\u015b Bzia\u0142cak z Browaru ze be\u0142a taka leganda, ze po powstaniu stycniowem ukrywali si\u0119 w tem miejscu ludzie kt\u00f3rzy beli w partyzantce i jek powstanie upad\u0142o ukrywali sia przed ruskani. Ale o cem ja ci mozia &#8211; poziam ci innam razem bo to ciekawa historia. Wracom do jazdy.<br \/>\nKoby\u0142a sia zatrzyma\u0142a bo jaki\u015b duzy ptak buchn\u0105\u0142 prosto jej pod nogi. Ale zaraz uciek i pojechalim dalej. Wjechalim na podworko do Stefana Dazidowego. Ja wsed\u0142em do cha\u0142upy i si\u0119 przyzita\u0142em z jego ojcani, bo jego jus nie be\u0142o. Poset do graca. Poziedzia\u0142em o co ni chodzi, i jego ociec chatnie wysed ze mn\u0105 \u017ceby zabezpsiece\u0107 koby\u0142\u0119. Wjechalim pod sope, kobe\u0142ke okrelim der\u0105, rzucielim jej siana \u017ceby nie by\u0142a g\u0142odna do rana. Stefan zida\u0107 w drodze nas zauwazo\u0142 bo zaraz po nas przysed. Zostazielim sukmanki w izbie u ojcow Stefanowych, i tylko w marynarkach i solach po\u015blim na zabaw\u0119. By\u0142a blisko, moze ze trzy domy. A zies muse ci doda\u0107, ze wtedy zabawy nie be\u0142y one takie sylwestrowe.Bo to nie be\u0142a bzieletowka, tylko ch\u0142opaki ze wsi zap\u0142acili muzykantom i grali.<br \/>\nDziewcaki wtedy to zace\u0142y przychodzie\u0107 jus i same na zabawe, za og\u00f3lnem zaproseniem przez ch\u0142opakow. Ale jek cht\u00f3ra chodzi\u0142a jus z ch\u0142opakiem to sama na zabaw\u0119 nie przys\u0142a. Ch\u0142opak po ni\u0105 zachodzi\u0142 jek sed\u0142 na zabaw\u0119. No i stara\u0142 si\u0119 by\u0107 trze\u017awy. Jek by zida\u0107 be\u0142o po niem ze ju\u017c sobzie dobrze pospsio\u0142, to matka nie pozwoli\u0142aby corce z nim i\u015b\u0107. Albo by musia\u0142 matk\u0119 mocno prosi\u0107. Ociec to przewa\u017cnie nie wtr\u0105ca\u0142 si\u0119 w te sprawy. Bo nieraz mu i nie wypada\u0142o, jek z przys\u0142em zi\u0119ciem nie raz jus popsieli.<br \/>\nGdy przyslim na zabawe, be\u0142a godzina mo\u017ce ju\u017c osma. Ciasno be\u0142o jus w siani. Przyzitalim si\u0119 ze znajomani ch\u0142opakani i cekomy. Papsierosy prazie wszyscy pal\u0105. Dr\u017ciani z sieni wali k\u0142omb dymu, jek by si\u0119 cha\u0142upa pale\u0142a.<br \/>\nS\u0142uchomy, graj\u0105 Sce\u015bniaki z Oborcysk. Jek si\u0119 chodzi\u0142o po muzykach, to nie brak be\u0142o muzykantow zidzie\u0107, i tak po graniu sie pozna\u0142o. Sce\u015bniaki grali najlepsi.Wtedy na peda\u0142owce gra\u0142 Stasiek &#8211; on jus dawno niezyje, umer m\u0142odem. Ojciec jego bembni\u0105\u0142 na b\u0119benku. Nie raz si\u0119 znieniali, bo i stary Sce\u015bniak gra\u0142 dobrze. Na skrzypcach grywali z nimi Bzie\u0144koziaki, tez z Oborcysk, s\u0105siedzi, Stach albo W\u0142adek. Oni jek grali to zawse ziedzia\u0142e\u015b kiedy koniec ta\u0144ca, bo przy ko\u0144cu tak podciali, g\u0142o\u015bniej. Ta\u0144cowa\u0142o tylko po pare par, bo by\u0142o ciasno w izbie. W dodatku opr\u0105c m\u0142odych w izbie pod \u015bcianai na \u0142awkach siedzia\u0142y z ziecora kobziety. Musia\u0142y z ciekawo\u015bci si\u0119 przygl\u0105da\u0107, kt\u00f3ry z jej dziewcakam ta\u0144cowa\u0142 najwi\u0119cej, a z kt\u00f3ram dziewcakam nie chcieli ta\u0144cowa\u0107. Na drugi dzie\u0144 wszystko be\u0142o ziadomo.<br \/>\nJesce zanim si\u0119 nam dosta\u0142o ta\u0144ce\u0107, wzieli nas ch\u0142opaki na ma\u0142y poc\u0119stunek. Jech z Browaru by\u0142o tylko trzech, re\u015bta ta\u0144cowa\u0142a. Ale wzieli i ze trzech z Gleby i z Chudka. Na zabawe zaprasa\u0142o si\u0119 z tych wsi i tech kolegow u kt\u00f3rych si\u0119 bywa\u0142o. Wypsielim trzy, mo\u017ce po \u015btery kolejki. Wodke psie\u0142o si\u0119 wtedy \u015bklakani. Kieliskow nie by\u0142o. A nieraz si\u0119 trafia\u0142o psi\u0107 i garnuszkiem. Samogone nieli mocn\u0105, trzeba be\u0142o uwaza\u0107 \u017ceby po wypsi\u0107iu mo\u017cna be\u0142o odetchn\u0105\u0107. A psi\u0107 wypada\u0142o do dna, bo mogli si\u0119 obrazie\u0107 ze ci nie smakuje. Za uproseniem nalewali pu \u015btachetki. Jek nie muzio\u0142e\u015b nic, albo\u015b si\u0119 zagapsio\u0142 to nala\u0142 i pe\u0142n\u0105 \u015bklanke i wtedy psij. Na przegryzk\u0119 by\u0142a tyko s\u0142onina z chlebem. Kto wtedy cym\u015b<br \/>\nzapija\u0142. Pocestunek, pocestunkiem, a ciekazie\u0142o z jek\u0105 to pann\u0105 si\u0119 pota\u0144cy. Bo nieziadomo kt\u00f3re jus maj\u0105 tancerzy. Tak ogolnie to browarskie dziewcaki znalim.To\u0107 i w ko\u015bciele co niedziela si\u0119 bywa\u0142o, a przewa\u017cnie w casie procesji mo\u017cna be\u0142o zobace\u0107, bo kiedy\u015b duzo obrazow sie nosi\u0142o. A nosi\u0142y tylko dziewcaki, bo i zaleza\u0142o jem na tem \u017ceby obraz nosie\u0107 i si\u0119 pokaza\u0107.<br \/>\nWrucielim na zabawe, ta\u0144cowali ch\u0142opaki ze wsi. Po dwuch, czy trzech ta\u0144cach muzykanci przestali gra\u0107, \u017ceby odpoc\u0105c. Po przerzie gdy muzykanci zac\u0119li gra\u0107 Stasiek Malon\u00f3w podset do nich i klepn\u0105\u0142 w r\u0119ce. Muzyka przesta\u0142a gra\u0107, a on zapoziedzia\u0142 kto b\u0119dzie teraz si\u0119 bazio\u0142 i muzi: a teraz zata\u0144cy Chudek, Gleba i dwuch z Baku\u0142y.Ta\u0144cownicy do psiersego ta\u0144ca samemu si\u0119 nie bra\u0142o.Ka\u017cdemu jeden z Browarzakow przyprowadzio\u0142 pann\u0119. Najpsierw jemu sie sk\u0142oni\u0142o dzi\u0119kuj\u0105c za przyprowadzenie panny, a p\u00f3\u017aniej pannie i posz\u0142o si\u0119 z ni\u0105 ta\u0144ce\u0107. Sce\u015bniaki dobrze grali par\u0119 ta\u0144c\u00f3w. Oberki, polecki, walczyki, tango i inne ta\u0144ce. Pos\u0142o nas ta\u0144ce\u0107 z osiem par. Ciasno be\u0142o ale dobrze, bo w ta\u0144cu ju\u017c mo\u017cna by\u0142o si\u0119 i rozgrza\u0107. Mnie si\u0119 dosta\u0142a dziewucha niebrzydka, troch\u0119 mniejsa ode mnie, scup\u0142a, nia\u0142a ciemne w\u0142osy i jescse splecione w warkoce. Z zidzenia j\u0105 zna\u0142em, a bli\u017cej nie. Ta\u0144cowa\u0107 chyba mog\u0142a lepsiej ode mnie, bo w sybsech ta\u0144cach az poddrygiwa\u0142a. Ja stara\u0142em si\u0119 \u017ceby cho\u0107 po nogach jej nie depta\u0107, bo to wstyd. Ja be\u0142em z niej zadowolony. Ale ona zida\u0107 nie bardzo. Bo gadka nam si\u0119 nie sykowa\u0142a. Albom si\u0119 jej nie podoba\u0142, albo nia\u0142a ju\u017c innego, a ze mn\u0105 ta\u0144cowa\u0142a z obozi\u0105sku. To\u0107 nikt z sob\u0105 na inn\u0105 zie\u015b panny wtedy nie wozio\u0142. Wytancowalim chyba z sze\u015b\u0107 ta\u0144c\u00f3w. To i tak duzo. Bo cekali na sw\u0105 kolej ch\u0142opaki z Cerzia\u0144skich a i starzy to jest \u201eorace&#8221; tez nieli ch\u0119\u0107 pota\u0144cowa\u0107.<br \/>\nFrankoziu jek zauwazo\u0142em trasie\u0142a si\u0119 dziewucha duzo zdatniejsa od niego. Nie zna\u0142am jej. Mo\u017ce be\u0142a u kole\u017canki jeka z innej wsi. Franek chwali\u0142 si\u0119 potem ze jego tancerka be\u0142a zdatnia. Nia\u0142a cem je\u015b\u0107, cem oddycha\u0107, i na cem siedzie\u0107.<br \/>\nPrzestojelim kawa\u0142 casu w siani, bo na dworzu by\u0142o za zimno. Napalelim si\u0119 papieros\u00f3w, napatrzelim i na panny w ta\u0144cu, i na ludzi z Browaru. Z niekt\u00f3rani si\u0119 i pogada\u0142o, bo po wodce ka\u017cdy rozmowny. Do kolacji dostalim jesce raz pota\u0144ce\u0107.<br \/>\nGdzie\u015b po p\u00f3\u0142nocy &#8211; bo kto nia\u0142 wtedy zegarek &#8211; wzieni nas na kolacj\u0105.W izbie zaraz po s\u0105siedzku. Be\u0142a nas pe\u0142na izba. Bo niejscowe z dziewcakani i my, go\u015bcie. Muzykanci grali wtedy dla oracow i tez nieli w tem casie koalcje.Przyda\u0142a si\u0119 ju\u017c i ciep\u0142a kapusta z niesem i z troche wypsi\u0107. Z wypsiciem to ju\u017c trzeba be\u0142o uwaza\u0107. Bo jem samogony na pewno starce\u0142o, ale o upsiciu si\u0119 nie be\u0142o mowy. Bo i wstyd, i pota\u0144cowa\u0107 si\u0119 jesce chcia\u0142o, a i do domu daleko.<br \/>\nNalewali wodk\u0119 wszystkiem ale nie naraz, bo sk\u0105d by wzieli tyle \u015bklanek.Psieli tez kolej\u0105. Dziewcaki si\u0119 wymazia\u0142y, ale tez jem nalewali tylko nieduzo.One i tego nie wypsia\u0142y. Umoce\u0142a usta, a re\u015bt\u0119 wyla\u0142a pod sto\u0142. Takie wylewanie pod sto\u0142 przyj\u0119te by\u0142o i na weselach. C\u0119sto nogi do kolan be\u0142y po oblewane. Sko\u0144ce\u0142o si\u0119 wylewanie wodki jek przestali sobzie robzie\u0107, a zaceli kupowa\u0107. Wtedy bo\u0142 zwyczaj ze kto nie chcia\u0142 psi\u0107, to przwraca\u0142 kielisek, i abo mu nie nalewali &#8211; dziewcakom, &#8211; a ch\u0142opakoziu nieraz w nie &#8211;<br \/>\ngrzecy spos\u00f3b zwracano uwag\u0119: zie\u015b -ja mom tez \u015bwinie, ale one korytka nie przewracaj\u0105 &#8211; i podnosio\u0142 kieliszek i nala\u0142. Ale to jus be\u0142o wtedy jek kieliszki be\u0142y.<br \/>\nPo kolacji wrucielim na zabawe, ka\u017cdy weselsy i jesce ch\u0119tniejsy do ta\u0144ca. Co prawda orace ju\u017c po\u015bli z kobzietani spa\u0107 i \u0142awki be\u0142y wolniejse, ale wszyscy na raz by si\u0119 nie zniej\u015bcieli w ta\u0144cu, a po drugie to i dziewcakow dla wszystkich by nie starce\u0142o. W dodatku jek belo lu\u017cniej to zaraz zaceli robzie\u0107 ko\u0142ecka, i para za par\u0105, tak dla urozmaicania i \u017ceby pota\u0144cowa\u0107 z troch\u0119 z kazd\u0105 pann\u0105. Z Browarzakow najlepsiej wychodzi\u0142o to prowadzenie Jozwoziu Malonowamu. My dostalim jesce dwa razy pota\u0144ce\u0107 z teni sameni ch\u0142opakani i z Cerzianiakani. Jek my ta\u0144celim, to ko\u0142ecka wyprowadza\u0142 taki ch\u0142opak z Chudka. Nia\u0142 troch\u0119 krecone w\u0142osy, nie znom go, ale rz\u0105dzio\u0142 dobrze. Pann\u0119 do ta\u0144ca bra\u0142o si\u0119 kt\u00f3ra be\u0142a wolna, o wyborze nie be\u0142o mowy.<br \/>\nPo tech paru ta\u0144cach, nie nielim na co d\u0142u\u017cej ceka\u0107. Podziekowalim ch\u0142opakom za go\u015bcine, z kt\u00f3reni moglim si\u0119 spotka\u0107. Poprosielim Stefana \u017ceby posed z nani wyprowadzi\u0107 kobe\u0142ke, za\u0142ozelim j\u0105 do zajdkow, podziekowalim Stefanoziu i do domu. Kobe\u0142ka nie\u017cle zmarz\u0142a, to gna\u0142a do domu jak ziatr. Jesce ojce nie wstali, ju\u017c belim w domu.<br \/>\n<span style=\"font-size: inherit;\">Patrz Jozef, jek ni si\u0119 to wszystko przybace\u0142o.<\/span><br \/>\nZies co Kazik, wys\u0142ucha\u0142em ci\u0119 do ko\u0144ca. Ale ty w tem Browarze to chyba be\u0142e\u015b krucej ni\u017c ni to opozieda\u0142e\u015b. Ze lubzi\u015b duzo gada\u0107, to ja ziem. Ale \u017ceby tak gl\u0119dzie\u0107, to jescsem cie nie s\u0142ysza\u0142.<br \/>\nA jek J\u00f3zef, by\u015b chcia\u0142 \u017ceby ci to kr\u0105cej opowiedzie\u0107, to mog\u0142em poziedzie\u0107 tylko tak: -zies co, belim w Browarze na zabazie kt\u00f3ra be\u0142a w Sylwestra i takam si\u0119 ugo\u015bcili i nata\u0144cowali z dziewcakani &#8211; ze nawet si\u0119 za droge nie op\u0142aci\u0142o. &#8211; Ale to by be\u0142a nieprawda.<br \/>\nAlbo jek ta jedna pani poziedzia\u0142a, gdy si\u0119 zapyta\u0142a jej kolezanka w robocie jek spedzi\u0142a\u015b Sylwestra ? Ona poziedzia\u0142a; wcalem go nie spadza\u0142a, sam zlaz.<br \/>\nZidzis J\u00f3zef, ona nia\u0142a dopsieru krotkie wspomnienie.<br \/>\nNa drugi raz jek b\u0119d\u0119 ci co opozieda\u0142 to postarom si\u0119 to zrobzie\u0107 kr\u00f3cej, tylko co ty z tego bedzies pani\u0119ta\u0142. Jek Pawlaki go\u015bci uraceli Trasie\u0142a si\u0119 ta historia jek Pawlaki zenili ju\u017c trzeciego dziewcaka \u2013 Mani\u0119. Prazie wszystko jedzenie kiedy\u015b robzie\u0142o si\u0119 sobzie w domu. Bo be\u0142o wszystko z pola a i dobytek w kazdem gospodarstwie si\u0119 chowa\u0142o. A ze przy weselu nie tylko mieso gotowane si\u0119 ju\u017c sykowa\u0142o cy smazone, bo ju\u017c w tym czasie kie\u0142basy tez be\u0142y znane. Tylko ze kie\u0142basy nie ka\u017cdy mog\u0142 sam zrobzie\u0107. Pawlaki naj\u0119li do robzienia wrob\u00f3w Sta\u0144kowego Jozwa. On od lat si\u0119 tem zajmowa\u0142, co prawda dorywco. Bo nia\u0142 tylko kawa\u0142ek swojego zagona to i w lesie ci\u0105gle dorabzia\u0142 i my\u015blictwem si\u0119 przy okazji trudnio\u0142. Tylko lubzio\u0142 troch\u0119 cyganie\u0107. Ze \u015bwiniaka jek mu si\u0119 da\u0142o to mi\u0119sa dla sibzie zostazio\u0142 a w kie\u0142basy upchn\u0105\u0142 swojej dzicyzny. A co tam upolowa\u0142 i co dodawa\u0142 to trudno poziedzie\u0107. Pawlaki dali zieprza \u2013 nia\u0142 oko\u0142o 200 kilo i ja\u0142owk\u0119 rocn\u0105. Poza s\u0142onin\u0105 mo\u017cna by\u0142o z tego niema\u0142o kie\u0142basy i innych wyrob\u00f3w zrobzie\u0107. By\u0142a jesce wce\u015bna jesie\u0144, nawet do\u015b\u0107 ciep\u0142o to nie mo\u017cna by\u0142o chcie\u0107 \u017ceby wce\u015bniej wyroby zrobzio\u0142 bo nie be\u0142o gdzie jech trzyma\u0107. Lod\u00f3wek wtedy nie be\u0142o. Pow\u0119dzio\u0142 poprzedniego dnia \u017ceby wszystko be\u0142o \u015bfeze.<br \/>\nRano w dniu wesela przywie\u017ali wyroby do domu. A ze be\u0142y ju\u017c przypadki \u017ce ludzie po zjedzeniu wyrob\u00f3w od Sta\u0144kowego J\u00f3zwa przychorowali, to Pawlak wzion po trose kazdego wyrobu i zanios sceniakoziu. Poziedzia\u0142 swoim ch\u0142opakom \u017ceby zwrocieli na niego uwag\u0119 co on po\u017aniej b\u0119dzie robzio\u0142. Ju\u017c przed po\u0142udniem zaceli si\u0119 go\u015bcie zjezdza\u0107 bo o trzeciej b\u0119ndzie \u015blub. Wszystko odbywa\u0142o si\u0119 normalnie. Po powrocie z ko\u015bcio\u0142a najwpierw pogo\u015bcieli si\u0119 wszyscy m\u0142odzi i poszli na muzyk\u0119 do domu u Marcinowych. U Marcinowych zawse by\u0142y muzyki bo oni nieli duz\u0105 izb\u0119 do ta\u0144cowania. W domu go\u015bcieli si\u0119 potem starzy, bo naraz by be\u0142o za ciasno. Ju\u017c troch\u0119 pojedli i kapusty dobrze zasmazonej i wyrob\u00f3w, co kto uwaza\u0142, no i ch\u0142opy ju\u017c sobzie troche popsieli samogony. Samogona to wszystkiem nigdy nie zaskodzie\u0142a, tylko tem co za duzo jej wypsieli. Naraz wpada do izby Franek \u2013 m\u0142odsy syn Pawlaka \u2013 i drze si\u0119 na ca\u0142\u0105 morde. Tato -za stodo\u0142\u0105 na drodze le\u017cy zdech\u0142y nas sceniak co\u015bcie kie\u0142bas\u0119 mu dawali do pozercia. Pawlak scerzienia\u0142 ze strachu i ze z\u0142o\u015bci. Ju\u017c w sieni przy\u0142ozo\u0142 gowniarzoziu w \u0142eb ze tak na ca\u0142\u0105 mord\u0119 w izbzie przy ludziach o tem poziedzia\u0142 i polecia\u0142 zobace\u0107 sceniaka. N\u0105 prawda. Zdech\u0142. O m\u00f3j Boze a co b\u0119dzie teraz z ludziani ?W izbzie gdzie si\u0119 ludzie gos\u0107ieli zapad\u0142a cisa a u niekt\u00f3rych i przerazenie. Jek zdech psies to i nom mo\u017ce zaskodzie\u0107. Co tu teraz rob\u017aie\u0107. O jedzeniu i gosceniu ju\u017c nie ma mowy. Ci z ch\u0142op\u00f3w co zi\u0119cej wypsieli zartuj\u0105 ze im nic nie b\u0119dzie, bo wodka wszystko przezrze. I innym tez radz\u0105 \u017ceby wi\u0119cej wypsieli tylko bez zak\u0105sania. Ale co zrobzi\u0105 kobziety jek one wcale niekt\u00f3re samogony nie psie\u0142y. Inni radz\u0105 \u017ceby w jeki\u015b spos\u00f3b z siebzie to usun\u0105\u0107. Jesce inni \u017ceby po lekarza do Baranowa jecha\u0107 to mo\u017ce on by co doradzio\u0142. Ale tylko by doradzio\u0142 \u2013 bo lekow dla wszystkich to on nie ma. A aptekarz to jest a\u017c w Ostro\u0142\u0119ce. Donios\u0142o si\u0119 to i do m\u0142odech na muzyke i doSta\u0144kowego Jozwa co wyroby robzio\u0142. M\u0142odzi jek to m\u0142odzi zawse si\u0119 nie przejmuj\u0105, za nich przejmuj\u0105 si\u0119 starzy. A oni ta\u0144cuj\u0105 jesce sybsech ta\u0144c\u00f3w \u017ceby o tym nie my\u015ble\u0107. Sta\u0144kow Jozew zabaza si\u0119 ze on nic z\u0142ego do wyrob\u00f3w nie dodawa\u0142 tylko z tech dobytk\u00f3w co mu dali. Z domu weselnego po\u015bli wszyscy na muzyk\u0119 \u2013 bo o jedzeniu nie by\u0142o ju\u017c mowy. Najgorzej przezywaj\u0105 to Pawlacy. Bo jek mogli swoich go\u015bci weselnech tak urace\u0107 ?. Bo to juz za jek\u0105 godzin\u0119 po tym wszystkim \u2013 przylatuje Anto\u015b od Grobli \u2013 bo doziedzia\u0142 si\u0119 o tym wszystkiem &#8211; i pozieda ze \u015bkoda mu za tego sceniaka ale on sam &#8211; to znacy sceniak &#8211; nie zdech\u0142 tylko on go wozem przejecha\u0142 za stodo\u0142\u0105 u Pawlakow. Pawlak z kobziet\u0105 az och\u0142oneli \u2013 no i nic dziwnego. Za sceniaka ju\u017c nic nie mozio\u0142 Antosioziu \u2013 tylko rad bo\u0142 ze ludzie nie pochoruj\u0105. Be\u0142o z tego potem \u015bniechu co nie niara. A niektorem i \u015bkoda ze lepsiej sobzie nie pojedli i popsieli. Z tego powodu ze duzo go\u015bci si\u0119 wce\u015bniej do domu rozes\u0142o \u2013 ju\u017c nie u\u0107towali. Za to zaprosieli Pawlaki wszystkich na popraziny na drugi dzie\u0144 i kie\u0142basa si\u0119 nie zmarnowa\u0142a.<\/p>\n<p>Jeden z go\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sylwestrowe Wspomnienia Zies co Jozef . Jek ty\u015b opoziedzia\u0142 swoje wspomniania o sylwestrze. To i mnie sia przybace\u0142y dawne casy. Opoziam ci jak ja spadzio\u0142em sylwestra w m\u0142odym zieku. By\u0142o to tak po wojnie, \u0107terdziesy osmy, moze dziewi\u0105ty rok. Dobrze sia kolegowalim z ch\u0142opakani z Browaru, teraz mozi\u0105 Czarnotrzezia. Zaprosieli mnie i Franka Jonkowego na muzyke. A tra\u015bie\u0142o ze to be\u0142a niedziela ostatniego grudnia. Be\u0142 to Sylwester. Co\u0107 w tech latach sylwestrowek nie be\u0142o. Nieli dla nas dziewcaki. Dal wszystkich ze wsi by niestarce\u0142o, bo i u nich ch\u0142opakow by\u0142o&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-23","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/23","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=23"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/23\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":767,"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/23\/revisions\/767"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/goksirbaranowo.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=23"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}